Belle Epoque

NOWY SERIAL

ŚRODA 21:30

OD 15 LUTEGO

TVN

Zbrodnia doskonała – tym Polakom prawie się „udało”

Udostępnij Tweetnij Wykop

Przegląd spraw kryminalnych, które zmroziły polską i zagraniczną opinię społeczną pod koniec XIX i na początku XX wieku .

Józef Cyppek - „Rzeźnik z Niebuszewa”

Mierzący zaledwie 158 cm wzrostu Józef Cyppek był krępej budowy ślusarzem, który podczas pierwszej wojny światowej stracił nogę. Nie przeszkodziło mu to jednak w dokonaniu potwornej zbrodni na sąsiadce w swoim szczecińskim mieszkaniu. Cyppek zwabił Irenę Jarosz do siebie, po czym zabił ją uderzeniem młotkiem w głowę. Ciało kobiety odnalazł jej mąż, który zaniepokojony nieobecnością Ireny zaczął szukać jej u sąsiadów. Cyppka nie było wtedy w domu, ale po wyjściu do kina nie zamknął drzwi na klucz. Mąż Ireny znalazł tam jej sukienkę, a w drugim pokoju poćwiartowane zwłoki. Ciało zostało precyzyjnie pozbawione głowy, rąk, nóg i wnętrzności. Nieopodal stała maszynka do mielenia mięsa, a na talerzu ludzkie serce i wątroba. Cyppek tłumaczył się później milicjantom, że chciał wynieść ciało kobiety w kawałkach. Istnieje jednak teoria, że mężczyzna miał wcześniej na sumieniu liczne morderstwa dzieci, których zwłoki przerabiał na produkty spożywcze. Potwierdzeniem tej teorii miało być rzekome odnalezienie kilkunastu dziecięcych czaszek na dnie pobliskiego jeziora oraz fakt, że Cyppek regularnie sprzedawał bigos na znajdującym się nieopodal targowisku. Ostatecznie morderca został jednak skazany wyłącznie za zabójstwo Ireny Jarosz. Wyrok śmierci wykonano po trzydniowej rozprawie 17 września 1952 roku.

Autor: shutterstock.com

Źródło: Shutterstock.com

Tillie Klimek

Tillie Klimek urodzona na ziemiach polskich w 1876 roku jako Otylia Gburek, zapisała się w historii Chicago jako seryjna zabójczyni z największą liczbą ofiar na swoim koncie. Otylia wraz ze swoją rodziną wyemigrowała do polskiej dzielnicy w Chicago rok po urodzeniu. Dziewczynka od najmłodszych lat przejawiała miłość do kuchni oraz rzekomo niezwykłe zdolności: miewała prorocze sny i przewidywała dokładne daty śmierci bliskich osób i zwierząt domowych z jej otoczenia. Jak się okazało po latach, Tillie była w rzeczywistości sprytną trucicielką dosypującą arszenik do potraw. Kobieta miała na swoim koncie zabójstwo kilku swoich mężów (po raz pierwszy wyszła za mąż w wieku 14 lat), których uśmiercała, by odziedziczyć ich majątek. Uwagę policji zwróciła ostatnia nieudana próba otrucia ówczesnego męża, Józefa Klimka, w którego organizmie wykryto ślady trucizny. Późniejsze śledztwo wykazało, że Tillie Klimek zabijała również kobiety, o które była zazdrosna, podejrzliwych sąsiadów, konkubentów i zwierzęta domowe. Wraz ze swoją kuzynką, którą wskazała jako wspólniczkę, została oskarżona o 20 otruć, z czego 13 doprowadziło do zgonu. Skazana na dożywocie Tillie Klimek zmarła na zawał serca w 1936 roku po kilkunastu latach odsiadki.

Seweryn Kłosowski

Seweryn Kłosowski żyjący w latach 1865-1903 był polskim mordercą, którego skazano za otrucie trzeciej żony, choć wszystko wskazywało na to, że mężczyzna odpowiadał również za nagłe zgony dwóch wcześniejszych małżonek. Istnieje również wiele przesłanek łączących postać Kłosowskiego z legendarnym „Kubą Rozpruwaczem”. Pewnym jest, że Kłosowski przed emigracją do Londynu w drugiej połowie lat 80. był asystentem, a następnie młodszym chirurgiem. Po wyjeździe do Anglii zajął się fryzjerstwem i wkrótce otworzył własny zakład, mieszczący się nieopodal miejsc zbrodni dokonanych przez „Kubę Rozpruwacza”. Przeciwnicy teorii łączącej Polaka z postacią niesławnego mordercy kobiet zauważają, że Kłosowski na przestrzeni pięciu lat otruł swoje trzy żony. Narzędziem zbrodni polskiego fryzjera nie był więc nóż, którego używał „Kuba Rozpruwacz”, lecz związek antymonu. Z drugiej strony, Kłosowski był doświadczonym chirurgiem (niektórym ofiarom „Kuba” wycinał narządy wewnętrzne) i w chwili popełnienia morderstw mógł przebywać w okolicy londyńskiego Whitechapel oraz w Nowym Jorku, gdzie odnaleziono ofiary seryjnego zabójcy ściganego przez Scotland Yard. Ostatecznie zbrodniaż, którego powieszono w 1903 roku, jest jednym z setki potencjalnych sprawców, którzy mogli stać za morderstwami „Kuby Rozpruwacza”.

Aleksandr Baretniew – zabójca „Carmen z Nowogrodzkiej”

Sprawa zabójstwa Marii Wisnowskiej, gwiazdy warszawskich scen teatralnych drugiej połowy XIX wieku, jest powszechnie uważana za wynik nieszczęśliwej miłości. Pewnym jest, że popularną aktorkę, znaną głównie z ról femme fatale, uśmiercił Aleksandr Baretniew, rosyjski huzar zakochany w Wisnowskiej do szaleństwa. Młody oficer był jednym z adoratorów „Wisienki”, która igrała z jego uczuciami i świadomie go wykorzystywała. To za jej namową Baretniew kupił garsonierę przy ulicy Nowogrodzkiej, gdzie 1 lipca 1890 roku doszło do tragicznej w skutkach schadzki. Jedna z teorii głosi, że Maria zamierzała tego dnia rozstać się z Aleksandrem. Zazdrosny huzar nie mógł się z tym pogodzić, dlatego przystawił jej rewolwer do piersi i pociągnął za spust. Inna, bardziej romantyczna wersja wydarzeń, zakłada, że kochankowie spotkali się, by wspólnie odebrać sobie życie mieszanką opium i chloroformu. Przygotowana trucizna okazała się jednak za słaba, dlatego Maria namówiła młodego oficera, by ten dokończył dzieła za pomocą służbowego pistoletu. Aktorka zginęła od strzału w serce z bliskiej odległości, ale nie wiedzieć czemu Aleksandr nie dołączył do ukochanej. Cała historia skończyła się zaskakująco pozytywnie dla Baretniewa. Tuż po całym zajściu mężczyzna opowiedział historię zabójstwa swoim przełożonym. Po krótkiej, ale głośnej rozprawie, rosyjski oficer został skazany na osiem lat ciężkich robót na Syberii, jednak wyrok uchylono na wniosek samego cara. Zbrodniaż przeżył swoją ukochaną o 42 lata .

Jakub Zagalski