Belle Epoque

NOWY SERIAL

ŚRODA 21:30

OD 15 LUTEGO

TVN

Żaden feminizm, to pralka i lodówka zmieniły życie Polek

Udostępnij Tweetnij Wykop

Zmiany obyczajów, które nastąpiły na początku XX wieku, miały wpływ na każdą warstwę społeczną. Rozwój medycyny zmniejszył liczbę zachorowań i poprawił jakość leczenia. Większy nacisk na higienę zlikwidował epidemie. Powszechny dostęp do edukacji uwolnił dzieci od pracy i dał im prawdziwe dzieciństwo. Ale to przede wszystkim życie kobiet uległo zmianie. Dostałyśmy prawa wyborcze, zmienił się nasz status społeczny, pojawiła się szansa na niezależność finansową.

Źródło: Shutterstock.com

Kobiety wyzwolone z prawami wyborczymi

Na początku XX wieku kobiety poczuły w sobie siłę. I to dosłownie. Młoda Polska to nieustanna walka płci żeńskiej o równouprawnienie. Pierwsza fala feminizmu – tak określa się wydarzenia, które miały wtedy miejsce.

Sufrażystki – aktywistki, wyzwolone i silne kobiety – stały się symbolem historycznej decyzji o przyznaniu płci żeńskiej praw wyborczych. Przełom XIX i XX wieku zmienił naszą rolę w życiu społecznym i politycznym. – Nawet Polska ma swój udział w tamtych przemianach – komentuje prof. dr hab. Jacek Wasilewski. – Maria Skłodowska-Curie była naszym symbolem feminizmu. Miała prawo jazdy, jeździła na rowerze, wyjechała do Francji studiować, bo tutaj była na to zwyczajnie za biedna. Poza tym takie ambicje kobiet były w Polsce źle odbierane – dodaje ekspert.

Wasilewski zwraca uwagę, że to nie prawa wyborcze były kluczowe w przemianach obyczajowych tamtego okresu. Kobietom brakowało przede wszystkim niezależności ekonomicznej, były głównie matkami i żonami, rodziły dzieci i wcześnie umierały, m.in. przez choroby weneryczne. W szlacheckich rodzinach kobieta nie mogła bez zgody męża podjąć pracy. W niższych warstwach społecznych było wręcz odwrotnie – kobiety i dzieci pracowały fizycznie w fabrykach i manufakturach. Były wykorzystywane i nieszanowane.

Zmianę obyczajów zawdzięczamy pralce i lodówce

Pierwszym i kluczowym momentem zmian było pojawienie się… pralki. Choć wydaje się to zaskakujące, wytłumaczenie jest całkiem proste. Pranie zajmowało kobietom cały dzień, było męczące i wymagało sporej siły fizycznej. Technika prania polegała na uderzaniu kijem w materiał, co rozluźniało jego strukturę, ale wymagało od piorących krzepy i energii. Kiedy pojawiły się pralki, czas, jaki poświęcały na domowe obowiązki, znacząco się zmniejszył. To z kolei pozwoliło kobietom zająć się czymś innym.

Dokładnie to samo stało się, gdy pojawiła się lodówka. Skończyło się jedzenie suszonego i solonego mięsa, którego przygotowanie trwało kilka godzin. Żywność dłużej utrzymywała świeżość, produkty można było kupować częściej, a domowe obowiązki przestały być uciążliwe. Wyjście kobiet z domu pozwoliło im się rozwijać i budować swoją niezależność.

Antykoncepcja wyzwolenia

Kolejnym ważnym punktem zmiany obyczajów było pojawienie się antykoncepcji. Na początku XX wieku nastąpił intensywny rozwój przemysłu gumowego i produkcji lateksu. Innymi słowy – powstała prezerwatywa.

Wcześniej kobieta nie mogła skutecznie zabezpieczyć się przed niechcianą ciążą, ale co najważniejsze, nie mogła uchronić się przed chorobami wenerycznymi. Prezerwatywa ratowała je przed popularnym wtedy syfilisem. Znacząco zmniejszyła się liczba chorych kobiet, ale także liczba porodów. – Spokojnie można powiedzieć, że kobieta z początku XX wieku nieustannie była w ciąży. W zasadzie nie miała okresu i jej jedynym zajęciem było rodzenie kolejnego potomstwa. Antykoncepcja wyzwoliła płeć żeńską – dodaje prof. Wasilewski.

Te zmiany zapoczątkowały nowy rozdział. Płeć piękna nie musiała prać, gotować, ani rodzić. Mogła za to poświęcić się pracy zawodowej, a co za tym idzie, zarabiać pieniądze i budować swoją niezależność ekonomiczną. To był początek końca uzależnienia od mężczyzn.

Mycie rąk stało się normą

Choć wydaje się to zaskakujące, to lekarze nie mieli zwyczaju dbać o higienę. XX wiek przyniósł zmiany także w tej dziedzinie. Rozwój medycyny wiązał się nierozerwalnie ze zwiększeniem świadomości ludzi. – Nagle okazało się, że lekarz powinien umyć ręce, gdy przechodzi z sali chorych do porodu. Nacisk na higienę, mycie i odkażanie wpłynął znacząco na zmniejszenie ilości zarazków i umieralności niemowląt podczas narodzin – mówi ekspert.

Dzieci dostały dzieciństwo

Młoda Polska to także koniec wyzyskiwania dzieci jako taniej siły roboczej. Wtedy nie miało znaczenia, ile masz lat, skoro jesteś sprawny, to możesz pracować. Jedynym ratunkiem okazała się powszechna edukacja. Dzieci zaczęły chodzić do szkoły, ale co najważniejsze, nie tylko te, których rodziców było na to stać. – Dzieci przestały być małymi dorosłymi. Wyrwano je z rąk fabrykantów i oddano im to, co zwyczajnie im się należało… dzieciństwo – podsumowuje prof. Jacek Wasilewski.

Karolina Bujak