Belle Epoque

NOWY SERIAL

ŚRODA 21:30

OD 15 LUTEGO

TVN

Must-have damy XX wieku

Udostępnij Tweetnij Wykop

Końcówka XIX i pierwsze lata XX wieku to czas gwałtownych zmian – zaszły one we wszystkich sferach życia – w obyczajowości, sztuce, modzie i rozwoju technologicznym. To także okres burzliwy historycznie i politycznie (I wojna światowa, wojna rosyjsko-japońska, odzyskanie przez Polskę niepodległości etc.). W tym czasie prężnie działały sufrażystki, a co za tym idzie – zaczęły powstawać pierwsze organizacje feministyczne. W ciągu zaledwie 20 lat kobiety poczuły się wyzwolone, zaczęły „odkrywać” swoje ciało i stopniowo porzucały gorsety oraz inne niewygodne elementy garderoby. Proces ten postępował jednak stopniowo.

Źródło: TVN

W tym okresie modne stały się spódnice do ziemi, eleganckie żakiety, wysokie stójki. Wszystko podkreślało kobiecą sylwetkę. Najbardziej charakterystyczna dla strojów z tak zwanej belle époque jest sylwetka kształtem przypominająca klepsydrę lub literę „s”. Aby osiągnąć figurę, w której dominowały szerokie ramiona, wąska talia i duże biodra, kobiety sięgały po drastyczne środki – obowiązkowym elementem dziennego stroju były sztywne, ciasne gorsety. Paradoksalnie nie podkreślały one biustu, ale biodra.

Noszono wysokie kołnierzyki i długie spódnice z kilkoma warstwami halek. Suknie były prostsze, ale jednocześnie obcisłe. Kobiety mogły wyswobodzić się z nich dopiero po południu. Wówczas wkładały luźniejsze ubrania – chętnie decydowały się na długie, zwiewne suknie wykonane z lekkich materiałów – jedwabiu czy tiulu. Wieczorem zmieniały się w księżniczki, które nie rozstawały się z bogato zdobionymi kreacjami do ziemi, obszytymi cekinami oraz koralikami. Nocą odkrywały też więcej ciała – wybierały wtedy suknie z wyciętym dekoltem.

W belle époque ważnym i eksponowanym elementem kobiecego ciała była długa, smukła szyja. To dlatego upinano włosy. Moda tego okresu charakteryzowała się nie tylko dopracowanymi ubiorami, ale także dbałością o dodatki. Idealnym przykładem jest tutaj styl Konstancji Morawieckiej, bohaterki serialu „Belle Epoque”. Dama z początku XX wieku nie ruszała się z domu bez obowiązkowych rekwizytów. Miała przy sobie ogromny kapelusz, rękawiczki oraz parasolkę.
Wszystkie te elementy miały dla niej charakter funkcjonalny. Eleganckie panie zdobiły swoje głowy kapeluszami, które chroniły przed słońcem, bo porcelanowa cera była wówczas wyjątkowo atrakcyjna. Kapelusze bogato zdobiono – przyczepiano do nich duże wypchane ptaki, wstążki, kwiaty czy motyle. Nie bez powodu pokaźnych rozmiarów kapelusz jest jednym ze znaków rozpoznawczych mody tego okresu.

Absolutny must-have damy początku XX wieku stanowił parasol. Kobiety tamtej epoki nie ruszały się z domu bez zdobionych koronką rekwizytów, które występowały w roli elementów dekoracyjnych.

Rękawiczki były natomiast symbolem elegancji. Wykonane z satyny lub jakościowej tafty potrafiły urozmaicić każdy strój. Nic dziwnego, że ówczesne damy nie wychodziły bez nich z domu. Ubierały się bardzo szykownie. Zawsze uzupełniały strój przemyślanymi dodatkami. Kwiaty, które często przypinały do kapelusza, pełniły czasem funkcję broszek spinających narzucone na ramiona szale czy narzutki.

Przed pierwszą wojną światową moda zaczęła zmierzać ku nowoczesności. Kobiety pozbywały się popularnych na początku XX wieku gorsetów. Kreacje stawały się prostsze, mniej obcisłe, lżejsze, a kapelusze mniej okazałe. Latem rezygnowano chętnie z rękawiczek i stosowano coraz mniej ozdób.

Paulina Żaglewska