Belle Epoque

NOWY SERIAL

ŚRODA 21:30

OD 15 LUTEGO

TVN

Historia bielizny – co nosiły pod ubraniem kobiety XX wieku?

Udostępnij Tweetnij Wykop

Historia bielizny tak naprawdę ma swoje początki w połowie XVIII wieku. Jednym z jej najważniejszych elementów zawsze był gorset. Ten rekwizyt stał się atrybutem kobiecości, ale też symbolem erotyzmu. Wyszczuplał talię, podnosił biust i sprawiał, że kobieta wyglądała niezwykle atrakcyjnie. A jaką bieliznę nosiły kobiety na przełomie XIX i XX wieku?

Źródło: Shutterstock.com

W XIX wieku panowała moda na talię osy – była ona niezwykle atrakcyjna, ale też jednocześnie szkodliwa dla zdrowia kobiet, o czym ostrzegali lekarze. Podkreślany w tym czasie biust i wąska talia dominowały do ok. 1870 r. Wówczas środek ciężkości przeniesiono na biodra i pośladki – eksponowano je i optycznie powiększano także przy pomocy gorsetów. Również pod koniec XIX wieku modna stała się bogato zdobiona bielizna – z koronkami, taftą i batystowymi wstawkami.

Do tamtej pory funkcją kobiecego gorsetu było kształtowanie figury. Dopiero na początku XX wieku zaczęto postrzegać go także jako część garderoby służącą do podtrzymywania biustu. W 1900 r. atrakcyjny stal się nowy typ sylwetki. Obfity biust, nierzadko wspomagany użyciem jedwabnych wkładek, płaski brzuch i prosta figura – bez zaznaczonej talii i szerokich bioder – na to kładziono nacisk. I znów do osiągnięcia takiego efektu potrzebna była bielizna.

Postulowano, aby z przyczyn zdrowotnych dostosować ją do anatomii kobiety. Proponowano nawet odrzucenie gorsetów – najpierw jednak musiał powstać ich zamiennik. Pojawiały się nowe elementy garderoby podtrzymujące biust, ale nadal opierały się one na fiszbinach i sznurówkach. Prawdziwy przełom zafundował kobietom francuski kreator mody Paul Poiret, który postulował powrót do łagodnej sylwetki – zalecał noszenie długich spódnic rozpoczynających się w talii, która zaznaczona była wstążką umieszczoną pod biustem. Wszystko w imię wolności kobiet i śmierci gorsetu. Tak narodził się biustonosz.

Po raz pierwszy tego słowa użyto w 1907 r. na łamach „Vogue”. Te prototypowe elementy nie były jednak zbyt wygodne do noszenia – zmieniło się to dopiero w 1913 r. za sprawą Mary Phelps Jacobs – amerykańskiej poetki. Chciała się ona dobrze prezentować na tańcach, dlatego też skonstruowała sobie coś na kształt współczesnego stanika – wykorzystała do tego dwie chusteczki i różową wstążkę. Opatentowała swój wynalazek, ale finansowe kłopoty sprawiły, że musiała go sprzedać. Jednak jej model biustonosza podbił serca kobiet na całym świecie, a wartość patentu w ciągu kilku lat wzrosła tysiąckrotnie.

Mimo tego, że kobiety były uwalniane od obowiązującego kanonu talii osy, nie zrezygnowały z bielizny modelującej sylwetkę. Gorsety szyto jednak z elastycznych tkanin, bez fiszbinów. Ten element bielizny skrócono dopiero w czasie I wojny światowej – panie zaczęły pracować tak jak mężczyźni i potrzebne im były wygodniejsze ubrania. Dążono do zrównania praw mężczyzn i kobiet. U tych ostatnich lansowana była chłopięca sylwetka – płaski biust i niezarysowane biodra. Kobiety zrzuciły więc gorsety, zarówno te bieliźniane, jak i obyczajowe – już nie były podporządkowane mężczyznom.

A co z dolną częścią zestawu bielizny? Do lat 80. XIX wieku popularne były pantalony, które sięgały aż połowy łydki. Dopiero pod koniec tego stulecia ustąpiły one modelowi, który miał zszyte nogawki. Około 1900 r., kiedy dominowały dopasowane w biodrach spódnice, powstawały najróżniejsze bieliźniane kombinacje – majtki łączono z halkami, gorsety z kolei z koszulą i majtkami. W tym czasie pojawiła się także kolorowa bielizna – jej powstanie umożliwił postęp w farbiarstwie. Po I wojnie światowej kobiece sukienki stawały się coraz krótsze, a wraz ze skracaniem ich skracano również pantalony. Od 1928 r. zaczęły one przypominać dzisiejszą bieliznę.

Paulina Żaglewska